Wywiad z Nickiem Barrettem (Pendragon)


Nick Barrett – lider zespołu Pendragon – jest obecny na rockowej scenie już ponad 30 lat. Nadal jednak tworzy z pasją. Taki tytuł nosi też najnowsza płyta zespołu – „Passion”. Wkrótce Pendragon pojawi się również na kilku koncertach w Polsce. W oczekiwaniu na trasę, zapytaliśmy Nicka o to, czego można się spodziewać podczas tych występów, dlaczego w Polsce można zarejestrować /kolejne/ dobre DVD oraz, co inspirującego znajduje się na odległym krańcu Zjednoczonego Królestwa. Pełna treść wywiadu poniżej.

Rockella: Od Waszego ostatniego albumu – „Pure” – minęły 3 lata. Co robiliście od tego czasu?

Nick Barrett: Byliśmy niezwykle zajęci trasą koncertową i pisaniem utworów na nowy album. Ludzie widzą tylko to, co jest tylko wierzchołkiem góry lodowej. To czego nie widać, to jest nasze – moje i mojej dziewczyny – zajmowanie się wszystkim, co dotyczy zespołu Pendragon. A to dotyczy organizowania przelotów, pobytu i wszystkiego, co jest potrzebne zespołowi i całej ekipie podczas koncertów, poganiania organizatorów koncertów i festiwali, załatwiania faktur, całego procesu produkcji albumu, wszystkich spraw dotyczących promocji i marketingu – jednym słowem wszystkiego, co ma związek z zespołem. Nie ma takiej sprawy dotyczącej zespołu, którą byśmy się nie zajmowali. Jest to prawie jak prowadzenie trzech różnych firm, bo jest tyle zróżnicowanych aspektów, a do tego jeszcze komponowanie i trasy koncertowe. Oto, co robiliśmy.

R: W książeczce do płyty „Pure” znajduje się informacja o tym, jak piractwo niszczy muzykę i twój zespół. Myślisz, że ten apel, by kupować legalne nagrania odniósł skutek? Jak sądzisz, czy od tego czasu piractwo zmniejszyło się?

NB: Myślę, że będziemy wiedzieli, gdy nowy album będzie już na rynku. Uważam, że ludzie stali się trochę bardziej świadomi problemu właśnie dlatego, że niektóre zespoły jasno dały do zrozumienia, że piractwo niszczy przemysł muzyczny. Nie ma znaczenia co mówią ludzie – jeśli masz małą firmę i próbujesz sprzedawać swoje nagrania, a ludzie zdobywają je za darmo, poważnie zmniejsza to twój dochód. Ilość pracy jaką musimy włożyć, żeby pokryć te straty jest ogromna. Musimy zagrać zdecydowanie więcej koncertów, żeby na nich sprzedać więcej albumów. Nie zrozum mnie źle – bardzo lubię to robić, ale wymaga to znacznie intensywniejszej pracy niż 15 lat temu. Ale oczywiście przetrwaliśmy od czasu wydania ostatniego albumu, więc to działa.

R: Przejdźmy teraz do nowej płyty. Okładka albumu „Passion” jest jedną z najlepszych w historii Pendragonu. Możesz powiedzieć dwa słowa o tym jak powstała?

NB: Miałem pomysł, żeby zrobić coś z dwiema kamiennymi maskami Majów, niekoniecznie tymi z okładki, ale tego rodzaju. W mojej głowie stworzył się pomysł, żeby te maski patrzyły na siebie, i żeby było widać, że coś między nimi jest. Początkowo miał to być obrazek ze skręconymi językami jako wizualna reprezentacja albumu „Passion”, ale grafik zrobił swoją wersję na tył okładki z tymi iskrami i jak tylko ją zobaczyłem, to spodobała mi się dużo dużo bardziej, więc zdecydowaliśmy, że to właśnie ta będzie przednią okładką. Myślę, że ze względu na te iskry bardzo dobrze oddaje ducha „Passion”. Zależało mi, żeby był w niej też element antyczny, bo tak ją czułem. Bardzo lubię proste rozwiązania, tak jak z albumem „Pure”, gdzie mieliśmy jeden, wymowny obraz.

R: Jaki jest główny temat albumu?

NB: Całość dotyczy źle skierowanej pasji, namiętności. Mówi o tym jak ludzie dokładają starań do czegoś, co ostatecznie nie jest tym, czego oczekiwali. Porównuję to do tego, co stało się z religią. Niemal przestała być sprawą duchową, bo ludzie pozwolili by ich ego stało się przeszkodą. Jeśli spojrzy się na finansowy aspekt Watykanu, to zobaczy się, że nie ma to nic wspólnego z relacją z Bogiem czy Jezusem – dla mnie jest to bardzo dziwne. Wiele jest takich sfer w życiu – intencje są dobre, ale z czasem zmieniają się, przeradzają w coś innego, a chodzi o to, żeby trzymać się tej prawdziwej ścieżki. I to jest głównym tematem albumu.

R: Która z piosenek z albumu „Passion” zasługuje na specjalne uznanie? A która jest szczególnie ważna dla ciebie?

NB: Zazwyczaj najbardziej lubię tę, która jest najbardziej emocjonalna i najbardziej melodyjna. Obecnie moimi ulubionymi są „This Green and Pleasant Land” i „ Your Black Heart”, bo są raczej typowymi utworami Pendragonu i dobrze ich się słucha, ale wiem też, że kiedy zaczniemy grać na żywo, to te krótsze, bardziej rockowe, jak na przykład, „Passion” czy „Feeding Frenzy” staną się tymi, które będzie się najprzyjemniej wykonywało.

R: Poświęciliście jedną ze swoich piosenek prehistorycznej wiosce w Szkocji – Skara Brae. Co cię w niej tak zainspirowało?

NB: Prawdę mówiąc, to Skara Brae znajduje się w Orkney, a nie na stałym lądzie. Pojechałem tam na wakacje w marcu zeszłego roku, żeby skomponować muzykę na ten album i odwiedziłem Skara Brea. Urzekła mnie atmosfera tam panująca. Aura tego miejsca była wręcz jakby z innego świata. Jest ono niezwykle spokojne i odizolowane, więc pozwoliłem sobie na użycie licencji artystycznej. Porównałem to miejsce z ucieczką od życia. Jest ono tak daleko na północy Zjednoczonego Królestwa, że zastanawiałem się, czemu ludzie aż tam zawędrowali i przywiodło mi to na myśl ucieczkę, tylko nie wiedziałem od czego uciekali. Ten motyw stał się dla mnie swoistym atakiem z dwóch stron. Czegoś co było bardzo nie z tego świata i czegoś, co jak najbardziej historycznie dotyczy tego świata.

R: Oczywiście najnowszy album jest teraz najważniejszym, ale chciałbym się dowiedzieć, który z poprzednich lubisz najbardziej.

NB: „Not of this World”. Myślę, że podczas pracy nad „Not of this World” w końcu udało mi się nauczyć grać muzykę z takimi emocjami jakie chciałem w niej zawrzeć. Wcześniejsze albumy również lubię, ale myślę, że operują one na innym poziomie, raczej na bardziej podstawowym poziomie rocka, co nie oznacza, że nie mają swojej aury, jak na przykład utwory „The Voyager”, „Breaking the Spell” czy „Masters of Illusion”. Jednak podczas pracy nad „Not of This World” czułem, że jakaś głębsza część mnie powinna być zawarta w tekstach. Ostatnio słuchałem „Not of This World” i uważam, że zarówno utwory jak i melodie są bardzo dobre.

R: Czy podczas waszej wizyty w Polsce będziemy mogli posłuchać utworów z tego albumu? Jak wygląda plan koncertów?

NB: Najprawdopodobniej podczas koncertów zagramy około 30 minut materiału z nowej płyty, trochę utworów o charakterze bardziej rockowym, które bardzo dobrze sprawdzają się podczas występów na żywo oraz coś, co jest charakterystyczne dla ostatniej płyty Pendragonu – jeden z dłuższych utworów. Staraliśmy się tak dobrać materiał, żeby nie grać tego, co wcześniej graliśmy na koncertach w Polsce, a jeśli chodzi o DVD, to całkowicie zmieniliśmy zestaw utworów, tak, żeby znajdowały się na nim całkiem inne kawałki niż na poprzednim.

R: Odnoszę wrażenie, że lubicie grać w Polsce. Byliście już tutaj wiele razy, zagraliście tu wiele koncertów.

NB: Tak, jest to wspaniałe miejsce do grania koncertów. Jest to jedno z tych miejsc, o których się myśli: to miejsce, gdzie z zasady dobrze mi się gra. Wiele lat zajęło nam zdobycie fanów w Zjednoczonym Królestwie, a jak tylko przyjechaliśmy do Polski, to niemal od razu byli ludzie, którzy chcieli przychodzić na nasze koncerty. Zwykle graliśmy we Francji, Niemczech, Holandii, więc wizyty w Polsce były dla nas nowym i od razu dobrym doświadczeniem, i tak już zostało. Co więcej, polska publiczność docenia nasze wyczucie melodii i emocji.

R: Już nie pierwszy raz planujecie także zarejestrować koncert na DVD. Jest to kwestia warunków technicznych czy atmosfery na koncercie?

NB: Obu, bo po pierwsze nie mogliśmy zarejestrować koncertu bez wsparcia ze strony Metal Mind, a po drugie, macie niesamowitą publiczność i wspaniałe miejsce na koncerty w Katowicach, więc razem ze współpracą z Metal Mind tworzy to dobre warunki do zarejestrowania koncertu na DVD.

R: Dziękuję za poświęcony czas i do zobaczenia podczas koncertów w Polsce.

NB: Dziękuję! Nie możemy się doczekać kolejnego przyjazdu do Polski.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s