James Bond a muzyka rockowa


007_logoJames Bond wszystko ma najlepsze. Samochody, szpiegowskie gadżety. To wszystko wyróżnia Agenta Jej Królewskiej Mości spośród innych postaci kina akcji. My mieliśmy jeszcze ten niezwykły przywilej cieszyć uszy tłumaczeniami, za które przez wiele lat odpowiadał Tomasz Beksiński.

Również muzyka pojawiająca się w filmach jest wyjątkowych walorów. Zmienia się, tak jak zmienia się James Bond, ale w większości przypadków przykuwa uwagę.
Przedstawiamy wam TOP 5, najlepszych naszym zdaniem kompozycji, które przez blisko 50 lat towarzyszyły kolejnym przygodom Agenta 007.

5. A-ha „The Living Daylights” z filmu „W obliczu śmierci” /1987/

Taka muzyka dominowała w latach 80-tych, a A-ha było jednym z jej najbardziej wyrazistych przedstawicieli. Melodyjny pop-rock z wplecionym motywem z Bonda, którego po raz pierwszy zagrał Timothy Dalton. Dynamicznie zagrany numer z charakterystycznym śpiewem Mortena Harketa.


4. Garbage „The World Is Not Enough” z filmu „Świat to za mało” /1999/

Po dwunastu latach, które dzielą „The World Is Not Enough” od „The Living Daylights”, z Jamesa Bonda lat 80-tych nie pozostał nawet najmniejszy ślad. Może jedynie Desmond Llewelyn, który po raz 17. i ostatni zagrał kultową – jak sam Bond – postać Q. Muzycznie dostaliśmy utwór dość jednostajny, ale rockowo oddający specyfikę muzyki jaka powstawała pod koniec lat 90-tych. Kompozycja Garbage żyła własnym życiem i osiągnęła sukces również poza filmem. Niedawno nowe życie w kompozycję „The World Is Not Enough” tchnęła Agnieszka „Nera” Górecka znana z Darzamat, na płycie „Foresting Wounds” swojego solowego projektu NeraNature. I to jest wersja, która zdecydowanie bardziej nam się podoba.


3. Jack White, Alicia Keys „Another Way To Die” z filmu „007 Quantum of Solace”/2008/

Miejsce trzecie przyznajemy za bardzo udany mariaż rockowego, gitarowego grania z soulowym śpiewem. Nieodmiennie kiedy patrzę na perkusję Jacka White’a i porównuję ją choćby z zestawem Neil’a Peart’a /Rush/ na mojej twarzy pojawia się lekko ironiczny uśmiech. Muszę jednak przyznać, że muzyka White’a, choć oszczędna i surowa, robi wrażenie, a przykładem tego jest również kompozycja „Another Way To Die”.


2. Chris Cornell „You Know My Name” z filmu „Casino Royale” /2006/

Miejsce drugie zajmuje Chris Cornell. Frontman Soundgarden to absolutna czołówka wśród rockowych wokalistów, a i gitarowego feelingu temu numerowi nie brakuje. I tak jak Daniel Graig zbliża się do ideału Bonda wykreowanego przez Sir Seana Connery’ego, tak Chris Cornell znalazłby się na szczycie naszego zestawienia, gdyby nie kolejny Sir…


1. Paul McCartney & Wings „Live and Let Die” z filmu „Żyj i pozwól umrzeć” /1973/
Ale nie o tytuły szlacheckie tu chodzi. “Live and Let Die” to po prostu fantastyczna kompozycja, która ma swoje tempo, rockowy pazur, delikatność fortepianu i jedyny w swoim rodzaju śpiew Paula McCartneya. A wersja Guns n’ Roses z albumu „Use Your Illusion I” z 1991 roku, jest – dzięki gitarze Slash’a – jeszcze lepsza. O!
Rockella, Editor
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s