Dekalog Sebastiana Najdera, czyli… 10. pytań do wokalisty zespołu HellHaven


sebastian_najder_hellhavenI: Nie zostałbym muzykiem, gdyby nie:Cóż… można by było napisać o bardzo wielu rzeczach, ale jest garstka, które utkwiły w pamięci na dobre… przede wszystkim stare, dobre ojcowskie radio samochodowe w którym wciąż obracały się krążki takich zespołów jak Lady Pank,  Queen, Nirvana czy w końcu brylant, który nieustannie dalej obraca się w moim odtwarzaczu, mianowicie mowa tu o koncercie zespołu Scorpions z udziałem berlińskiej orkiestry symfonicznej, „Moment Of Glory”. Do dziś słysząc skrzypcowy wstęp do „Rock You Like A Hurricane”, czy wspaniały duet wokalny w utworze „Send Me An Angel”, Klausa Meina i Zucchero przechodzą mnie ciarki po całym ciele. Wtedy to po raz pierwszy zacząłem wyobrażać sobie muzykę. Będąc dzieciakiem, który nie miał o niczym pojęcia, zamykałem oczy i wyobrażałem sobie muzykę… a raczej to przy czym mogłaby być grana. Słysząc wyniosłe partie gitar i całej orkiestry wyobrażałem sobie pola bitew, czy też podniosłe sceny wzlotów i upadków bohaterów moich fantazji. Wtedy jeszcze o tym nie wiedziałem, ale właśnie wtedy pierwszy raz zacząłem nie tylko słuchać muzyki, ale też ją czuć. Innym dość istotnym wydarzeniem był koncert Michaela Jacksona w telewizji, który oglądałem z rodziną. Widziałem fanki wskakujące na scenę z płaczem i tym odległym, nieobecnym zapatrzeniem w ich idola. Widziałem płaczących ludzi i piękną scenę wjazdu czołgu na scenę na „Earth Song”. Wtedy to po raz pierwszy zobaczyłem jak nie tylko sama muzyka i idol na scenie potrafi wzbudzić uczucia. Było to też niesamowite przedstawienie, które ekranizowało uczucia. Widziałem świat w rozsypce, ludzi ogarniętych strachem, padające drzewa i już jako maluch wiedziałem o czym Micheal śpiewa nie znając ani jednego słowa po angielsku. Ostatnim ważnym wydarzeniem z mojej pamięci był pierwszy kontakt z cięższą muzyką. Mianowicie mówimy tu o zespole Iron Maiden. Pierwszy komputer, pierwsze gry, a tu nagle cały czas podśpiewuję soundtrack z jednej z nich. Był to Carmageddon II… wtedy to zaczęły się poszukiwania. Były to zaledwie cztery piosenki tego zespołu, ale już wiedziałem, że tego właśnie szukam. Cały czas jesteśmy w stanie dostrzec, że coś nas zmienia, coś kieruje nas w innym kierunku, kształtuje tak i w tym przypadku zakończę wymieniać te wydarzenia. Jest ich po prostu zbyt dużo…

II: Płyta, która wywarła na mnie największe wrażenie:

„Moment of glory” Scorpions, “Brave New World” Iron Maiden, “Zemsta nietoperzy” Dżem oraz na pewno “Reign In Blood” Slayera i morderczy riff pośród deszczu krwi. /śmiech/

III: Wykonawca, który wpłynął na moje podejście do muzyki:

Przede wszystkim Ryszard Riedel. Uczucia emanujące z tego człowieka, gdy był na scenie, po prostu eksplodowały na słuchaczy… Czyniło to o czym śpiewał wręcz realnym, dającym się dotknąć, choć w większości śpiewał o uczuciach. Żałuję, że nigdy nie było mi dane usłyszeć go na koncercie. Jestem zauroczony Czesławem Mozilem i jego dość niekonwencjonalnym podejściem do muzyki. Wszystko można w jednym momencie obrócić w żart i na odwrót, a także nauczył mnie jak bardzo sens tekstu piosenki może być ukryty. Oczywiście nie mogę tu też nie wymienić Toma Arayi i jego ekspresyjnego wokalu. Na początku wydawałoby się to być zwykłym darciem do mikrofonu, ale przysłuchując się dokładniej wraz z nadchodzącymi słowami tekstu, daje się wyczuć tę złość, tę nienawiść, te wszystkie negatywne uczucia uchodzące riff za riffem.

IV: Koncert, którego nigdy nie zapomnę to:

Sonisphere Festival 2010, Slayer… nie zapomnę do końca, gdy byłem unoszony przez tłum na końcówce „Raining Blood”. Bulwar zachodzącego słońca, a w oddali czterech ludzi, pochłoniętych rzucaniem mięsa ze ścian ułożonych z Marshalli, którzy wywrócili mój świat do góry nogami…

V: W muzyce najbardziej liczy się dla mnie:

Uczucie jedności. Słuchając utworu, przeżywać wraz z artystą to, co chciałby nam przekazać. Słuchając, gubić a następnie odnajdywać w dźwiękach i słowach cząstkę samego siebie.

Sebastian Najder

VI: Nasze koncerty to dla mnie:

Moment, w którym przez chwilę wierzę, że dusza istnieje. Nie jestem religijnym człowiekiem, ale dzięki momentom, w których mogę stanąć przed ludźmi i wyśpiewać czy wykrzyczeć to, co czuję… gdzieś w środku mnie coś zaczyna żyć własnym życiem. To pewnie tylko stres, połączony z adrenaliną sprawia mi to dziwne uczucie, a jednak to dla mnie najszczęśliwsze chwilę.

VII: Gdybym mógł, wybrałbym się w trasę koncertową z:

Prawdopodobnie z Maidenami /śmiech/.

VIII: Praca w studiu to dla mnie:

Czas, w którym mogę się oderwać, zacząć przelewać wszystko co we mnie siedzi w muzykę. Jest jakiś tam stres, ale uczucie, które przychodzi po wszystkim jest niesamowite. Zrobiłeś to, nagrałeś, jest w tym jakaś część ciebie i ludzi, których pomimo konfliktów nie oddałbyś za żadne skarby świata… to my, to co w nas siedzi, jak wygląda? To oceniają już ludzie /śmiech/

IX: Mój ulubiony utwór HellHaven to:

„Ecce Homo”, ponieważ, gdzieś między wierszami mówi tak naprawdę o cierpieniu każdego z nas. Każdy z nas niesie swój własny krzyż, każdy z nas cierpi, każdy ma swoją tragiczną historię, która pomimo uśmiechu na twarzy drąży nas od wewnątrz. Jeśli miałbym określić ją jednym zdaniem to brzmiało by ono mniej więcej jak tytuł jednego z arcydzieł polskiej kinematografii pt. „Wszyscy jesteśmy Chrystusami”.  W dodatku jest to najcięższa piosenka z dotychczasowego repertuaru.

X: Moje muzyczne marzenie:

Stworzyć kolejną płytę wraz z ludźmi, z którymi powstała pierwsza. I iść dalej… nie stać w miejscu, tworzyć, tworzyć, tworzyć i rozwijać się. Na drugim planie jest czy do czegoś dojdziemy… Kiedyś powiedziałem /a raczej napisałem na facebooku – cóż, takie pokolenie /śmiech/, że najważniejsze to znaleźć na tym świecie ludzi, którzy mają pasję i marzenia. Nie jest ważne czy się spełnią, ważne, że dąży się do nich razem.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s