Wywiad z Mishem Jarskim (Xanadu)


mish_jarski_xanaduZespół Xanadu pochodzi z Bydgroszczy. 10 czerwca tego roku podpisał kontrakt z wytwórnią ProgRock Records z USA, a 13 września ukazała się ich debiutancka płyta „The Last Sunrise”. Skład kwintetu tworzą: Hubert Murawski /perkusja/, Przemek Betański /gitara/, Janusz Glon /gitara/, Adam „Ksionc” Biskup /bas/ oraz Michał „Mish” Jarski /wokal/. Z tym ostatnim rozmawialiśmy o nowej płycie, koncertach i transoceanicznym porozumieniu z Shawnem Gordonem, szefem ProgRock Records.

Editor: Kilkanaście dniu temu ukazała się wasza płyta „The Last Sunrise”. Wydała ją amerykańska wytwórnia ProgRock Records. Możesz opowiedzieć o okolicznościach jak do tego doszło?

Mish Jarski: Od początku pracy nad albumem „The Last Sunrise” mieliśmy w zamyśle wydanie jej poza granicami naszego kraju. Niemniej jednak przesłaliśmy materiał do kilku naszych wytwórni, jednak odzew nie był satysfakcjonujący. W międzyczasie rozpoczęliśmy rozmowy z pewną wytwórnią z Florydy w USA. Do nawiązania współpracy jednak nie doszło, jakoś zabrakło „chemii”. W międzyczasie jeden z przyjaciół zespołu podsunął pomysł skontaktowania się z Shawn’em Gordonem z ProgRock Records. W pierwszej połowie maja napisaliśmy do niego e-mail oraz oraz podaliśmy link do materiału promocyjnego. Odpowiedź przyszła jeszcze tego samego dnia i zawierała prośbę o udostępnienie całości materiału do przesłuchania. Zaczynało się obiecująco. /śmiech/ Po około tygodniu dostaliśmy kolejną wiadomość z ProgRock Records, której wydźwięk był krótki – podpisujemy kontrakt!
E: Łatwiej było się porozumieć w sprawie wydania płyty przez ocean, czy po prostu nie szukaliście wydawcy w Polsce?
M.J.: Jak mówiłem wcześniej, od początku targetem był „zachód”. I muszę przyznać, że zaproponowane przez ProgRock Records warunki – jak na zespół debiutujący – były rewelacyjne. Dużo korzystniejsze niż zaproponowane przez jedną z rodzimych wytwórni. Nie zastanawialiśmy się długo!
E: Materiał wydany, premiera się odbyła. Teraz, tak jeszcze na gorąco po premierze, jesteś zadowolony z tej płyty?
M.J.: Zdecydowanie tak, ale cały czas słuchając jej dochodzę do wniosku, że tutaj mogłem to zaśpiewać nieco inaczej, tutaj bym coś zmienił… Jednak na pewno nie wstydzę się tego albumu, a wszelkie spostrzeżenia stanowić będą wskazówki na przyszłość, gdy pracować będziemy przy kolejnych utworach.
E: Gdyby spróbować określić charakter tego albumu, powiedz czego słuchacze mogą się spodziewać na „The Last Sunrise”?
M.J.: Reklamujemy ten album jako „muzyka z nutką melancholii, ale i rockowym pazurem”. Nie znajdziemy tam gitarowych wyścigów, a raczej mniej dźwięków, ale umieszczone w miejscach, w których być powinny. Każdy z nas ma inne muzyczne korzenie, a to znalazło odzwierciedlenie w tym materiale. Do tej pory śpiewałem w zespołach grających zdecydowanie ciężej, co starałem się przemycić chociażby w końcówce pierwszego utworu zatytułowanego „Piece Of Mind”.
E: Jak wyglądają wasze dalsze plany? 13 września zagraliście w Toruniu, a 24 września w Koninie. Planujecie więcej koncertów w związku z premierą płyty?
M.J.: 9 października zagramy w bydgoskiej Estradzie, razem z zespołem Element A.D. Kolejne koncerty są w fazie organizacji, ale na pewno będziemy starali się trochę ich zagrać. Będziemy informować na bieżąco na naszej stronie internetowej xanaduband.com. Jest ona nadal w fazie produkcji, ale pewne informacje można już tam znaleźć.
E: Skoro jesteśmy przy koncertach, cofnijmy się na chwilę do tegorocznej edycji Festiwalu Rocka Progresywnego w Gniewkowie. Zagraliście w drugim dniu razem z grupami Lebowski i Love De Vice. Wszyscy, z którymi rozmawiałem, mówią, że świetnie się tam gra. Możesz również potwierdzić ten fakt?
M.J.: Zdecydowanie mogę to potwierdzić! W Gniewkowie panuje doskonała atmosfera, a wszystko jest zorganizowane bardzo profesjonalnie. Jeśli organizatorzy będą chcieli nas w przyszłości zaprosić do Gniewkowa, na pewno nie odmówimy i z przyjemnością stawimy się na „wezwanie”. Nawet jeśli nie będziemy tam grali to pojawimy się tam dopingować naszych kolegów z innych zespołów.
E: Wracając do płyty – zarejestrowaliście ją w bydgoskim MG Studio. Wybór nie był chyba przypadkowy, bo Marcin Grzella zagrał gościnnie w kilku utworach?
M.J.: Xanadu współpracuje z Marcinem Grzellą od dawna i znamy się nie tylko ze spraw zespołowych. Marcin jest doskonałym realizatorem z bardzo dobrą muzyczną intuicją i wyczuciem. Oprócz tego jest bardzo profesjonalnym muzykiem, multiinstrumentalistą. Z przyjemnością skorzystaliśmy z jego dźwięków w kilku utworach na „The Last Sunrise”.
E: „The Last Sunrise” ma piękną oprawę graficzną. Powiedz kilka słów o okładce płyty. Kto odpowiada za ten projekt? 

M.J.: Za oprawę graficzną albumu, ale również projekty plakatów, odpowiedzialny jest Szymon Kaszuba & HUG A DOG. Motyw z okładki został przez niego zaprojektowany w 3D specjalnie na potrzeby tego albumu. Naszym zdaniem idealnie oddał on to, co chcieliśmy przekazać muzyką. Jako ciekawostkę mogę dodać, że Szymon współpracował z Tomaszem Bagińskim przy filmie „Sztuka Spadania”.

E: Za dystrybucję w Polsce odpowiada Mystic? Płyta już jest dostępna w sklepach, czy dopiero będzie? Internetowy sklep wytwórni na razie milczy na temat Xanadu…
M.J.: Z podawaniem informacji o Mysticu nieco się pospieszyliśmy. Wzięło się to stąd, że do tej pory tytuły ProgRock Records w Polsce dystrybuowali właśnie oni, ale tak się nie stało w przypadku naszego zespołu. O przyczynach takiej, a nie innej sytuacji nie chciałbym mówić. W chwili obecnej szukamy dystrybutora na Polskę. Ostatnio znaleźliśmy „The Last Sunrise” na stronach sklepu internetowego takt24.pl, ale cena jaką podali, ok. 53 zł, wydaje nam się nieco przesadzona. Wynika ona jednak z wysokiego kursu dolara, gdyż płyta jest w tym przypadku importowana. Pilnujemy jednak, by mieć przy sobie płyty podczas koncertów. Można je nabyć w cenie 40 zł. Planujemy również sprzedaż koszulek promujących „The Last Sunrise”. Na więcej „merchu” przyjdzie jeszcze czas.
E: Na koniec powiem tylko, że cieszę się z tego, że ukazał się wasz album i trzymam kciuki za spełnienie muzycznych planów, które sobie wyznaczyliście. Dzięki za rozmowę.
M.J.: Ja również dziękuję i pozdrawiam serdecznie. Do zobaczenia na koncertach!
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s