Dekalog Bartosza Struszczyka, czyli… 10. pytań do wokalisty Joseph Magazine


I: Nie zostałbym muzykiem, gdyby nie:

Zbawienny wpływ moich starszych braci – Tomka i Marcina. To właśnie z ich kolekcji muzycznej korzystałem jako dziecko. Gdyby nie to… pewnie słuchałbym dziś Rihanny. /śmiech/
Poza tym muzyka płynie w moich żyłach – zarówno mój ojciec, jak i dziadek grali na instrumentach /na skrzypcach, gitarze, akordeonie/.

II: Płyta, która wywarła na mnie największe wrażenie:

Beyond Twilight – „The Devil’s Hall Of Fame” /chociaż bardzo trudno jest mi wybrać tylko jeden album/. Na tej płycie Jorn Lande nagrał najlepsze wokale, jakie kiedykolwiek słyszałem. Jego śpiew, ale również historia opowiedziana w utworach, w połączeniu z niesamowitą i mroczną muzyką sprawiają, że nie da się przejść obok tej płyty obojętnie – słuchając jej czuję jak przejechany przez walec /śmiech/. I choć wiele było płyt, które wywarły na mniej ogromne wrażenie, i do których ciągle powracam, to właśnie „The Devil’s Hall of Fame” darzę największym sentymentem.

III: Wykonawca, który wpłynął na moje podejście do muzyki:

Jorn Lande – jak dla mnie wokalny Midas – każda płyta, przy tworzeniu której maczał palce Lande zamienia się w złoto /uwielbiam zarówno jego mroczne drapieżne brzmienie, jak również to bardziej melodyjne i subtelne –  właśnie ta różnorodność sprawia, że jest on w stanie zaśpiewać dosłownie wszystko/. Zdecydowanie jest jednym z moich guru – to on, w bardzo dużym stopniu, odmienił moje podejście do śpiewu.

IV: Koncert, którego nigdy nie zapomnę to:

Pain of Salvation, Klub Progresja, 20 lutego 2007. Sztuka, którą miałem okazję wtedy zobaczyć, totalnie mnie pochłonęła. Nie tylko dlatego, że muzyka Pain of Salvation jest niesamowita. W znacznej mierze była to zasługa energii, jaką muzycy wytworzyli na scenie – ich ekspresja, kontakt z publicznością, radość z tego, co robili była nie do podrobienia. Pokazali, że można zagrać trudne technicznie kompozycje, równocześnie żyjąc na scenie. Porównując ich występ do Dream Theater  – którzy odwiedzili Warszawę kilka miesięcy później – pokazali o wiele większą klasę. Muzyka Dream’ów wcale nie była bardziej skomplikowana, ale ograniczyli się oni do odegrania swoich utworów, stojąc przy tym na scenie jak kołki.

V: W muzyce najbardziej liczy się dla mnie:

Każdy jeden dźwięk, no i oczywiście muzyka musi chwytać za serce… Lubię zrobić sobie 5 litrów herbaty, usiąść w ciemnym pokoju i dać się pochłonąć dźwiękom. Liczy się klimat i liczą się prawdziwe emocje – nie wystarczy skomplikowana i perfekcyjnie zagrana muzyka, która nic ze sobą nie niesie.

Bartosz Struszczyk

VI: Nasze koncerty to dla mnie:

Przede wszystkim niesamowita frajda. Możliwość zaśpiewania na żywo i kontaktu z publicznością daje niesamowitą satysfakcję.

VII: Gdybym mógł, wybrałbym się w trasę koncertową z:

Fates Warning, Beyond Twilight, Ark, Peterem Gabrielem… długo by wymieniać…

VIII: Praca w studiu to dla mnie:

Czas wielkiego podekscytowania – w tej kwestii nie mogę się wiele wypowiadać, ponieważ jak dotąd pracowałem w studiu kilka razy. Za każdym razem mam świadomość tego, że muszę swoją pracę wykonać, najlepiej jak potrafię.

IX: Mój ulubiony utwór Joseph Magazine to:

„Night of the red sky” – niesie ze sobą niepowtarzalną energię, ale zawiera także bardziej refleksyjne momenty.

X: Moje muzyczne marzenie:

Doczekać czasów w których popowa papka w mediach ustąpi miejsca Prawdziwej
Sztuce! Wiadomo, każda muzyka jest potrzebna skoro każda ma swojego odbiorcę, jednak wydaje mi się, że misja mediów /przynajmniej tych publicznych/ powinna być zgoła inna. Jeżeli nie wytworzymy wrażliwości w słuchaczach, to nigdy nie otworzą się na inne formy przekazu niż popularne „umta, umta”.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s