Biografia zespołu Joseph Magazine


joseph_magazine-coverWszystko dookoła jest tak barwne i błyszczące, że aż chce się zamknąć oczy i po prostu odpocząć… Tak naprawdę, każdy ma czasem potrzebę zatrzymania się w nieustannym biegu codzienności… Dla tych, którzy nie boją się wyzwań i dla tych, którzy cenią coś więcej niż zwyczajne życie, jest wielka podróż z Joseph Magazine. Święty Graal dla tych, którzy szukają w muzyce czegoś więcej. Dla tych, którzy szukają czegoś nowego i niepowtarzalnego. A debiutancki album „Night Of The Red Sky” jest uosobieniem tego, czego inni nie mogli dokonać i uważali za niemożliwe.

Kompozycje zrodziły się z wielkiej namiętności i pasji, którą jest muzyka. Po rozpadzie amatorskiego zespołu Lapidarium nastąpiła cisza. Każdy poszedł w swoją stronę. Wszyscy byli zmęczeni.

Po półtorarocznej przerwie, w 2005 roku, gitarzysta Bartosz Socha postanowił odkryć miejsca nieoznaczone na muzycznej mapie. Skomponował pierwszy utwór, który wysłał do klawiszowca Marcina Waleckiego wówczas przebywającego w Irlandii. Po pewnym czasie przyszła odpowiedź… Efekt końcowy był objawieniem i początkiem nowego etapu w życiu obu muzyków. Zrodziła się idea zrobienia czegoś, czego dotąd nie było na scenie muzycznej. Muzyki, która, będzie bardzo obrazowa i sugestywna. Tak powstał duet. Bartosz komponował i aranżował, Marcin nadawał kolorów i dodawał nowe wymiary.

4 lata później w 2009 roku cały koncept album miał już swój zarys i formę. Czegoś jednak brakowało… Latem 2009 r. pojawił się wokalista Bartosz Struszczyk, który zdawał się być odklejony od polskiego stereotypu wokalisty. To było to, czego obaj muzycy szukali. Płyta została dobarwiona wokalizami i inwokacjami, napisany został epilog ujawniający ostateczne zamierzenie i myśl całego krążka. Nastąpiły prace wykończeniowe, kompletowanie reszty składu zespołu, mix, mastering oraz prace nad okładką.

W drugiej połowie 2010 r. do zespołu dołączył perkusista Rafał Brodowski, jedyny człowiek, który jest w stanie zagrać to wszystko, czego inni nie mogli. W październiku 2010 dołączył basista Marcin Szadyn, a zespół mógł rozpocząć próby i zająć się opracowaniem live materiału muzycznego.

Joseph Magazine ma za sobą kilka niezobowiązujących występów będących bardziej zaprawieniem się w boju i sprawdzeniem reakcji ludzi na prezentowany materiał. Po zebranych opiniach zespół utwierdził się w przekonaniu, że to co chce przekazać zostaje zauważone. Publiczność nie była w stanie robić nic innego jak słuchać i żywo uczestniczyć w przedstawieniu muzycznym.

W Joseph Magazine nie ma przypadkowych ludzi. Wszyscy są wyjątkowymi muzykami. Każdy z muzyków jest na bardzo wysokim poziomie instrumentalnym, co pozwala na dowolne kreowanie opowieści muzycznych bez jakichkolwiek ograniczeń. Można by powiedzieć, że każdy z osobna jest z innej bajki. Bez wątpienia Joseph Magazine to grupa złożona z prawdziwych indywidualności pragnących tego samego i zmierzających do jednego wspólnego celu.

źródło: Joseph Magazine

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s