Dekalog Rafała Brodowskiego, czyli… 10. pytań do perkusisty Joseph Magazine


joseph_magazine-cover

I: Nie zostałbym muzykiem, gdyby nie:

… mój ojciec, to on siłą zaciągnął mnie do szkoły muzycznej na przesłuchanie, kupił pierwszy zestaw. Pomimo niektórych nieporozumień, to jemu zawdzięczam to, że gram.

II: Płyta, która wywarła na mnie największe wrażenie:

Jest ich naprawdę wiele, jednak płyta którą przesłuchałem z milion razy to pierwsza płyta Rage Against the Machine. Za co? Za potężny pocisk jakim był głos Zacka De La Rochy, za unikalne riffy Toma Morello, za świeżość w temacie, a także za bunt, który dla mnie jako nastolatka był tym czym dla niewidomego Braille. /śmiech/ Polecam!

III: Wykonawca, który wpłynął na moje podejście do muzyki:

Jako szczyl jarałem się poglądami Zacka De La Rochy i w sumie dzięki nie mu złapałem dystans do niektórych kwestii, które ukształtowały mój światopogląd i sprawiły to jakim człowiekiem jestem teraz.

IV: Koncert, którego nigdy nie zapomnę to:

hmmm … nie przypominam sobie takiego ale wierze że wszystko przede mną. /śmiech/

V: W muzyce najbardziej liczy się dla mnie:

… szczerość, bo z niej rodzi się miłość do muzyki, zaufanie do bliskich i posłuszeństwo w tym co robisz. To ona ukazuje nagiego człowieka, który ma wybór ubrać się w szaty kłamstwa lub w szaty prawdy, co następstwem jest  interpretacja przez odbiorcę i stwierdzenie tego czy jesteś autentyczny w tym co robisz.

Rafał Brodowski

VI: Nasze koncerty to dla mnie:

… ekspresja niespożytych zasobów energii które drzemią we mnie, ten kto widział wie o co chodzi, resztę zapraszam by zobaczyć to na żywo. /śmiech/

VII: Gdybym mógł, wybrałbym się w trasę koncertową z:

… Beatles’ami … no co? …, zachowalibyśmy dobre proporcje, oni porywali by muzyką, wyglądem, klimatem na scenie a my …yyyy to jednak nie był dobry przykład. /śmiech/

VIII: Praca w studiu to dla mnie:

… drugi dom!

IX: Mój ulubiony utwór Joseph’s Magazine to:

„Thorn peace of the sky”, bo mogę przez chwilę odpocząć. /śmiech/

X: Moje muzyczne marzenie:

… właśnie się spełnia. W najskrytszych marzeniach nie wyobrażałem sobie że spotkam czwórkę ludzi, którzy gdzieś tam żyją, robią swoje i tak jak ja oddychają muzyką. Wierzę że miłość do muzyki, bogate aspiracje oraz pewność siebie, pozwoli nam wkroczyć na nieznane lądy, gdzie nasza muzyka będzie światłem w świecie coraz bardziej  pogrążającym się w ciemności.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s