Relacja Pathology, Cochise – Park, Warszawa 05.02.2012


pathology-cover

5 lutego 2012 r. to był szczególny dzień dla zespołu Pathology. Po wielu latach ukazała się ich debiutancka płyta „Screaming Within”, a premierę uświetnił koncert w warszawskim Klubie Park. Trzaskający mróz nie przeszkodził mi dotrzeć na ten koncert i dobrze się stało, bo potężna dawka rockowo-metalowego repertuaru, jaki można było usłyszeć tego wieczoru, zdecydowanie rozgrzała atmosferę. Koncert otworzył gość specjalny Pathology, zespół Cochise, który jest w przededniu wydania swojej nowej płyty „Back To Beginning”. Zespół zagrał kilka numerów opartych na potężnym brzmieniu sekcji, od którego trzęsły się ściany klubu. Cochise bawił na scenie przez około godzinę, a muzyczną stronę występu uzupełniał sceniczny ruch Pawła Małaszyńskiego, który podskakiwał, wyginał się i prężył na wszystkie strony. Rockowo-grunge’owo-psychodeliczny występ zakończyli rytmicznym, żywiołowym „Whispers”, po którym wrócili jeszcze na jeden krótki bis. Po nim zespół Cochise zniknął na dobre, a Paweł Małaszyński, jak powiedział, udał się w kierunku Teatru Kwadrat, aby zarobić 200 zł za udział w przedstawieniu „Kiedy Harry poznał Sally”. Po krótkiej przerwie, prowadzący ten koncert Damian Marciniak z Radia WWW, zapowiedział gwiazdę wieczoru, a Pathology zaczęło z ogniem. Tomasz Struszczyk, wokalista łódzkiej grupy, przywitał krótko publiczność i zespół pojechał z wykopem dalej. Gitarzyści – Marcin Kulczycki i Adam Jełowicki – skupieni nad swoimi partiami, podobnie jak basista Marcin Łukaszewski. Perkusistka, Agnieszka Trzeszczak, mimo trudnych rzeczy do zagrania i wysiłku fizycznego, ciągle miała uśmiech na twarzy. Przez cały koncert widać było zresztą, że Pathology ma radość z grania i kontaktu z publicznością, a fakt wydania premierowego materiału tę radość odpowiednio zwiększał. Łodzianie zagrali materiał ze swojej płyty, który w koncertowej wersji zyskał dodatkowej mocy, a ponadto pokazał, że pozostawia on miejsce na improwizację, z czego muzycy chętnie i z klasą potrafili skorzystać. Szczególnie dobrze widoczne to było w ostatnim numerze z zasadniczej części koncertu, kiedy instrumentaliści, anonsowani po kolei przez Tomka Struszczyka, prezentowali po małej próbce swoich wysokich umiejętności. Zanim zespół pojawił się na bis, miało miejsce jeszcze jedno sympatyczne wydarzenie. Na scenie pojawił się tort przeznaczony dla Tomka Struszczyka, który następnego dnia wkraczał w wiek chrystusowy. Po bisach oficjalna część koncertu dobiegła końca. Opuszczając klub, miałem wrażenie, że uczestniczyłem w bardzo profesjonalnym wydarzeniu na wysokim poziomie muzycznym. Ze sceny biła energia i radość, a na umiejętności poszczególnych muzyków miło było popatrzeć. Zapamiętajcie więc te nazwiska: Marcin Kulczycki – gitara, Adam Jełowicki – gitara, Agnieszka Trzeszczak – perkusja, Tomasz Struszczyk – wokal, Marcin Łukaszewski – bas. Zapamiętajcie również nazwę zespołu Pathology i tytuł płyty „Screaming Within”, bo ta premiera to ważne wydarzenie na polskiej scenie muzycznej. Editor

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s