Relacja Retrospective – VI Festiwal Rocka Progresywnego, Gniewkowo 07.07.2012


Drugi dzień tegorocznego Festiwalu Rocka Progresywnego w Gniewkowie rozpoczął się od występu grupy Retrospective. Muzycy, uporawszy się z nieziemskim upałem i wszechobecnymi stadami komarów, weszli na scenę kilka minut po 17:00.

Często na wszelkiego typu festiwalach bywa tak, że zespół wychodzący jako pierwszy, zostaje w pewien sposób pokrzywdzony. A to ludzi nie ma, a to klimat nie ten, a bo za gorąco itp. Muzycy z Retrospective, nie zwracając uwagi na wszelkie bzdurne powyższości, otworzyli koncert w iście mistrzowskim stylu.

Na pierwszy ogień poszły „Huge, Black Hole” i „Sitting In The Red Train” – jedne z bardziej charakterystycznych kompozycji grupy. Specyficzny nastrój utworów sprawił, że zespół został bardzo ciepło przyjęty przez zgromadzoną publiczność. Kolejne kawałki to już klasyczna i dobrze skonstruowana przeplatanka nowych i starych utworów, tworzących bardzo charakterystyczną i spójną całość.
Fanów zespołu z pewnością ucieszył fakt, że zespół zagrał utwór z nadchodzącej płyty. „The End Of The Winter Lethargy” stanowi bardzo obiecującą zapowiedź nowego wydawnictwa. Znajdziemy w nim wszystko to, czego powinno się szukać w progresywnym rocku. Ponadto, szczęśliwcy  mogli otrzymać utwór na krążku zaraz po zakończeniu koncertu. Nieobecnym proponuję gorzko żałować i cierpliwie czekać na premierę nowego albumu.

Od strony techniczno-organizacyjnej pozostaje zwrócić uwagę na bardzo dobre nagłośnienie /no, może poza, tradycyjnie już, mało słyszalnymi klawiszami/. Organizatorzy festiwalu stworzyli, zarówno muzykom, jak i słuchaczom, znakomite warunki i z pewnością byliby w stanie przyjąć dużo większą grupę widzów. Powodów niskiej frekwencji dopatrywałbym się w organizacji festiwalu równolegle z Open’erem.
Niemniej jednak, koncert należy zaliczyć do bardzo udanych. Kto był, z pewnością nie żałuje. Jednoznacznych powodów do narzekań nie stwierdziłem. Kto lubi ich szukać, z pewnością je znalazł.  W  końcu wszyscy cierpimy na syndrom Polaka – zimą za zimno, latem – za gorąco, wiosną – alergicznie, a jesienią – depresyjnie.

Mateusz Siedlecki

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s