Recenzja Fish „Vigil in a Wilderness of Mirrors” /1990/


fish_vigil_coverSolowy debiut Fisha, „Vigil in the Wilderness of Mirrors” był bardzo oczekiwanym krążkiem. Rozstanie z Marillion spowodowało, że oczekiwanie podszyte było niepewnością.

Album rozpoczyna się jednak od mocnego uderzenia. Otwierający płytę, tytułowy „Vigil”, pokazuje Fisha w najlepszej formie. Pełna emocji, ponad 8-minutowa piosenka, rozwija się od łagodnej ballady w pełen rockowego żaru utwór. Dalej, w „Big Wedge” to już Fish w czystej postaci. Energetyczny, rockowy numer z symfonicznymi ozdobnikami porywa od pierwszych dźwięków. „State of Mind” to coś na kształt deklaracji poglądów Fisha, które często pojawiają się w jego twórczości. Utwór 4 na płycie, „The Company”, to rzecz wyjątkowa. Piękny, w swej niepokojącej wymowie, stał się hymnem zwolenników Fisha i do dziś grany na koncertach wywołuje skrajnie euforyczne emocje. Wiele fanklubów artysty w różnych krajach zaczerpnęło od niego swa nazwę. Następujący po nim „A Gentelman’s Excuse Me”, fortepianowa ballada ozdobiona smyczkami, wycisza nastrój płyty i pozwala odetchnąć przed utrzymanym w stylistyce lat 80-tych „The Voyeur (I Like to Watch)”. Następnie znów mamy utwór, który stał się jednym z najważniejszych w solowej karierze byłego frontmana Marillion. Podejmujący ważną tematykę, „Family Business”, został przez Fisha zaśpiewany z ogromnym zaangażowaniem, a emocje obecne w tym numerze aż kipią. Kolejny na płycie, „View From the Hill” znów pokazuje społeczne zainteresowania Fisha i jego zaangażowanie w te sprawy. Utwór opowiada o sztucznie wywoływanej przez specjalistów od marketingu potrzebie posiadania, która ma zapewniać wyższy status posiadaczowi. Ta obietnica wyższego statusu społecznego została tu porównana do tytułowego widoku ze wzgórza. Co ciekawe, współautorem tego utworu jest Janick Gers (Iron Maiden), który zagrał w nim również na gitarze. Na koniec Fish zachował istną perłę. „Cliche”, miłosne wyznanie artysty, ma czytelne przesłanie, bo jak śpiewa Fish, najlepszym sposobem na wyrażenie uczuć, jest użycie starego frazesu, słów „kocham cię”. Posłuchajcie tylko gitary Franka Ushera w tej piosence. To znakomita muzyczna ilustracja do śpiewanego przez Fisha tekstu.

Warto również wspomnieć o okładce płyty. Staranny projekt Marka Wilkinsona przywodzi na myśl jego zakończoną współpracę z macierzystą formacją Fisha, Marillion.

Tą płytą Fish dobitnie pokazuje, że jeśli ktoś próbował go skreślić i zrzucić z progresywnego panteonu, grubo się pomylił.

Rockella
ocena: 9/10

Fish „Vigil in a Wilderness of Mirrors” /1990/
Skład: Fish – voc / Frank Usher – g / Hal Lindes – g / Janick Gers – g / John Giblin – bg / Mickey Simmonds – kbds, piano, dr prog / Davy Spillane – piszczałki / Phil Cunningham – gwizd, bodhran i akordeon / Aly Bain – violin / Gavyn Wright – violin / Alison Jones – violin / Mark Brzezicki – dr / John Keeble – dr / Luis Jardim – perc / Carol Kenyon – b voc / Tessa Niles – b voc
Wydawca: EMI

Tracklista:
1. Vigil /8:43/
2. Big Wedge /5:19/
3. State of Mind /4:42/
4. The Company /4:04/
5. A Gentleman’s Excuse Me /4:15/
6. The Voyeur (I Like To Watch) /4:42/
7. Family Business /5:14/
8. View From The Hill /6:38/
9. Cliché /7:01/

Zremasterowana w 1997 roku wersja płyty, ukazała się trzykrotnie: w 1997, 1998 i 2006 roku. Zawiera 5 dodatkowych utworów:

10. Jack And Jill /4:28/
11. Internal Exile /4:51/
12. The Company /4:30/
13. A Gentleman’s Excuse Me /3:54/
14. Whiplash /4:25/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s