Recenzja Doogie White & La Paz „Granite” /2012/


Rockowe granie z dużym potencjałem koncertowym.

Nie wiem, czy funkcjonuje już w naszym kraju fanklub Doogiego White’a, ale bez wahania mógłbym się do niego zapisać. Po bardzo udanej płycie Tank i solowym albumie „As Yet Untitled”, trafia w nasze ręce album formacji La Paz, której członkiem Doogie White był na początku swojej muzycznej drogi, jeszcze przed wyjazdem do Londynu i dołączeniem do m. in Rainbow. Album „Granite” jest niejako uzupełnieniem wymienionych ubiegłorocznych wydawnictw i pokazuje jak duże możliwości wokalne drzemią w gardle tego sympatycznego Szkota, które stawiają go w jednym rzędzie z takimi osobistościami rockowego śiewania jak David Coverdale, czy nieodżałowany Ronnie James Dio.

Uczciwie należy wspomnieć również o pozostałych muzykach La Paz. Skład zespołu uzupełniają: Chic McSherry – gitary, Alex Carmichael – bas, Andy Mason – instrumenty klawiszowe i Paul McManus – perkusja. Choć rolę gwiazdy w La Paz zdecydowanie pełni Doogie White, żaden z muzyków formacji nie zawodzi. Wszyscy wypełniają swoje obowiązki bez zarzutu, a do mnie szczególnie przemawiają zdolności Chica McSerry’ego i Andy’ego Masona, którzy, choćby z dość błahej piosenki „This Boy” potrafili swoją grą wycisnąć ile się da, by tę kompozycję uratować.

Repertuar La Paz, to coś na granicy hard rocka, heavy metalu i szlachetnego popu. Dynamiczny, rockandrollowy „Too Good To Lose”, przeplata się z prostym na rockową modłę „Just For Today” i podszytym dużą ilością elektroniki, ale niesionym znakomitym wokalem Doogiego, „What Do You Say”. Z kolei potwornie szybki „Young And Restless” poprzedza zdecydowanie najlepszy na płycie, rozbudowany, ozdobiony klasyczną gitarą, samplowanymi odgłosami gitary i rozciągnięty do ponad 9. minut „Shame The Devil” ze stylowym solo McSherry’ego.

Muzycy La Paz, na czele z Doogie Whitem, prochu na swojej płycie nie wymyślają, ale wszyscy zwolennicy Deep Purple, Rainbow, Whitesnake, czy Def Leppard powinni być zadowoleni. Repertuar Szkotów z albumu „Granite” to ponad 45 minut muzyki, której korzenie tkwią w dość odległej przeszłości, ale dynamika grania i realizacja to teraźniejszość w postaci, która dla wielu jest nieosiągalna. Muzyka zawarta na debiutanckiej płycie La Paz ma również ogromny potencjał koncertowy. Mam więc nadzieję, że La Paz na jednej płycie nie poprzestanie, a przy najbliższej możliwej okazji wyruszy w trasę, która dotrze również do Polski.

Ocena: 8/10

Doogie White & La Paz „Granite” /2012/
Skład: Doogie White – voc, Chic McSherry – g, Alex Carmichael – bg, Andy Mason – kbds i Paul McManus – dr
Wydawca: Metal Mind

Tracklista:
1. Too Good To Lose /3:09/
2. This Boy /4:50/
3. Lesson In Love /5:49/
4. Amy /5:17/
5. Just For Today /3:45/
6. What Do You Say /5:36/
7. Still In Love /4:12/
8. Young And Restless /4:10/
9. Shame The Devil /9:50/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s