Recenzja Gazpacho „March of Ghosts” /2012/


???????????????????????????????Fakt, że zespół pochodzący z Norwegii sięga w swojej twórczości do motywów celtyckich nie dziwi już dzisiaj chyba nikogo. Nawiązania do starożytnych kultur w szeroko pojętym rocku pojawiały się niezwykle często.  Prawdziwa światowa ekspansja „celtyckości” rozpoczęła się jednak dopiero po komercyjnym  sukcesie ścieżki dźwiękowej do filmu „The Boondock Saints”. Skoro więc nawet hamburgerożerni Amerykanie potrafili docenić  wysokie walory artystyczne starożytnej kultury, to czerpanie z niej przez zespół skandynawski /a więc etnicznie i geograficznie bliższy/ wydaje się być rzeczą wręcz naturalną.

Nie jest to pierwsza tego typu płyta Gazpacho. Muzycy na poprzednich albumach już wielokrotnie udowadniali, że potrafią czerpać z celtyckich wzorców, umiejętnie je przetwarzając i uwspółcześniając. Motywy o charakterze ludowym /cholernie nie lubię tego słowa, bo od razu mam przed oczami tańczące laski z Mazowsza/ zyskują tu świeżą i dużo ciekawszą jakość. Wplecione w art rockowe partie gitar nabierają zupełnie nowego  brzmienia, nie tracąc przy tym nic ze swojej naturalności.

Znakomitym tego przykładem jest, rozbity na całej płycie,  4-częściowy utwór „Hell Freezes Over”. Jego konstrukcja opiera się na bardzo krótkiej /2-sekundowej!/ pętli gitarowej. Jej wypełnieniami i rozwinięciami są zarówno współczesne motywy art rockowe , jak i celtyckie /dudy, skrzypce/. Całość dopełniona jest przez partie wokalne Jana-Henrika Ohme, którego barwa głosu miejscami może kojarzyć się ze starym dobrym Freddim M.

Główną i chyba najbardziej charakterystyczną zaletą płyty są teksty, a konkretniej – perspektywa z której są nadawane. Jak sugeruje już sam tytuł, „March of Ghost” to zbiór niezwykle poruszających opowieści, których nadawcami są duchy. Jako słuchacze, jesteśmy zatem niejako mimowolnie wciągani w świat metafizyczny, niedostępny przeciętnemu człowiekowi /i  wcale nie mam tu na myśli tego, że wspomniane duchy mówią po angielsku/ przez co warstwa liryczna wydaje się być artystyczną dominantą tego albumu.

„March of Ghosts” jest albumem koncepcyjnym, dlatego też odradzam wybiórcze słuchanie poszczególnych kompozycji. O jego spójności świadczy przede wszystkim wzajemne przenikanie się utworów, wynikające ze spontanicznego procesu komponowania,  oraz osoba głównego bohatera – jedynego świadka prezentowanych opowieści. Szkoda tylko, że album trwa jedynie 48min. Nie miałbym nic przeciwko, gdyby duchy trochę bardziej się rozgadały…

Mateusz Siedlecki

Ocena: 7/10

Gazpacho „March of Ghosts” /2012/
Skład: Jan-Henrik Ohme – voc, Jon-Arne Vilbo – g, Thomas Andersen – kbds, progr Lars Erik Asp – dr, Kristian Torp – bg, Mikael Kromer – vio, mdl
Wydawca: Kscope

Tracklista:

1. Hell Freezes Over I /5:46/
2. Hell Freezes Over II /4:37/
3. Black Lily /4:58/
4. Gold Star /4:15/
5. Hell Freezes Over III /2:37/
6. Mary Celeste /5:44/
7. What Did I Do /4:19/
8. Golem /5:11/
9. The Dumb /4:34/
10. Hell Freezes Over IV /6:11/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s