Recenzja HellHaven „Beyond The Frontier” /2012/


hellhaven_beyond-coverProgresywny debiut ubiegłego roku.

Zespołów wykonujących rock progresywny w Polsce nie brakuje. Wręcz przeciwnie. Co chwilę docierają do mnie informacje o nowych grupach, projektach, artystycznych pomysłach i przetasowaniach istniejących kapel. Niestety, niewiele z nich godnych jest uwagi wykraczającej poza wysłuchanie 60-sekundowego fragmentu utworu w YouTube. Jeszcze mniej sięga lub chociaż stara się sięgnąć „Poza granicę” /„Beyond The Frontier”/.

Z HellHaven jest inaczej. Z HellHaven zawsze było inaczej. Już EP-ka „Art For Art’s Sake” z 2012 roku stawiała ich w zupełnie innym miejscu rodzimej sceny. Wspomniany 5-utworowy mini album stawiał ich w jednym szeregu z najlepszymi debiutami ostatnich lat, takimi jak Lebowski, Tune, czy Joseph Magazine. Długogrający debiut „Beyond The Frontier”, który ukazał się pod koniec ubiegłego roku tylko potwierdził ich klasę i – mimo młodego wieku i stażu – ogromną świadomość muzyczną.

Od tekstów, poprzez muzykę, a kończąc na oprawie graficznej albumu, wszystko ma swoje uzasadnienie, kolejność i sens. Zespół nie obawia się sięgać po odważne rozwiązania stylistyczne /„Traum Of Mr Twain Part 1”/ i zestawiać ich z bajecznie pięknymi melodiami /solo w „About Reading And Writing”/.  Growlujący miejscami wokal Sebastiana Najdera, potrafi również delikatnie wprowadzić w nastrój utworu lub przekonująco schować się w chóralnych zaśpiewach całego zespołu. Nie powinno to jednak dziwić skoro zespół powołuje się na tak szlachetne i zarazem odmienne inspiracje, jak z jednej strony King Crimson, czy Pink Floyd, a z drugiej Queen czy Iron Maiden. Dlatego naturalnie sprawdzają się na „Beyond The Frontier” długie, rozbudowane kompozycje, smyczkowe ozdobniki („Perikarion”) i wsamplowane dodatki („Beyond The Frontier Part 1” i „Beyond The Frontier Part 2”). Wybór HellHaven i ich albumu „Beyond The Frontier” Debiutem Roku Rockella Music Awards ROMA’2012 wydaje się więc wyborem oczywistym.

A jeśli w przyszłości starczy im pomysłów i zapału, jeśli będą potrafili dokonywać prawidłowych wyborów, zarówno artystycznych jak i biznesowych, droga, którą sobie wybrali, zawiedzie ich z pewnością per aspera ad astra.

Ocena: 8/10
HellHaven „Beyond The Frontier” /2012/
Skład: Sebastian Najder – voc, Jakub Węgrzyn – g, synth, Maciej Dunin-Borkowski – g, Marcin Jaśkowiec – bg, Konrad Wójtowicz – dr; gościnnie: Agnieszka Reiner – viol, Kacper Szpyrka – viol
Wydawca: Legacy Records

Tracklista:
1. Beyond The Frontier Part 1 /5:25/
2. Hestitation /9:04/
3. Traum Of Mr Twain Part 1 /5:44/
4. Traum Of Mr Twain Part 2 /7:12/
5. About Reading And Writing /6:40/
6. Perikarion /7:36/
7. Paper Swan /7:15/
8. Beyond The Frontier Part 2 /4:00/

Reklamy

One thought on “Recenzja HellHaven „Beyond The Frontier” /2012/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s