Recenzja Collage „Baśnie” /1989,2003/


collage_basnieTo był początek lat 90-tych, szary dzień nowej polskiej rzeczywistości. Szłam Marszałkowską i na witrynie ówczesnego Empiku w Domach Centrum zwróciła moją uwagę okładka, która do otoczenia wcale nie pasowała. Była piękna, kolorowa, a w jej centralnej części znajdował się oświetlony światłem księżyca skrzat z puszką Coca Coli w ręce. Tak wyglądał mój pierwszy kontakt z debiutem Collage, płytą, o bardzo adekwatnym do okładki tytule, „Baśnie”.

Baśniowa była też muzyka na tym albumie. Nikt tak wtedy nie grał, nie było zespołu z wokalistą o tak wyraźnie art rockowym głosie. Tomek Różycki, do którego ten głos należał, wykonał kawał dobrej roboty. Teksty, poruszające w znacznej mierze tematykę relacji międzyludzkich, zabrzmiały dzięki niemu szczerze i wiarygodnie. 10-minutowy utwór tytułowy jest tu najlepszym przykładem. Zwraca też uwagę wręcz aktorskie wykonanie słów „nigdy nie mówisz tak, nigdy nie mówisz nie, zastanawiasz się” czy „nim nadejdzie świt, nim odsłoni moją twarz, zanim zabijesz mnie jeszcze jednym kocham cię” w, następującym po „Baśniach”, „Dalej, dalej”.

Ale ta płyta to również popis instrumentalistów. Wojtek Szadkowski, perkusista, założyciel zespołu, autor tekstów i pomysłodawca wspomnianej okładki, zagrał na tej płycie w sposób, którego do tej pory nie znaliśmy z płyt polskich wykonawców („Rozmowa”). O brzmieniu gitary Mirka Gila można opowiadać długo. Na szczęście, do dziś dnia cieszy nas swoimi cudownymi melodiami, których na „Baśniach” można usłyszeć całe mnóstwo. Tej płyty nie byłoby również bez klawiszy Jacka Korzeniowskiego. To one dają tej muzyce dodatkową przestrzeń, dzięki nim album nabiera art rockowych barw. Bas Przemka Zawadzkiego, szczególnie w żywszych fragmentach płyty, jak „Stare ścieżki”, zapewnia, że muzyka gna do przodu, a kompozycja ma niesamowity groove.

Ta płyta to absolutny kanon polskiego rocka progresywnego. Do dzisiaj, a minęło już ponad 20 lat od jej wydania, płyta brzmi dobrze, a utwory zdecydowanie się bronią. Gitarowe solo we wstępie do „Fragmentów” nadal zachwyca, wplecione w „Rozmowę” dialogi ciągle odbieram jako interesujący art rockowy ozdobnik, a przestrzenne brzmienie klawiszy w „Kołysance” nieprzerwanie tworzy magiczne, czy raczej baśniowe, wrażenie. Trudno przecenić kunszt kompozytorski i wykonawczy jaki ujawnili członkowie Collage na tej płycie.

Rockella

ocena: 10/10

Collage „Baśnie” /1989,2003/
Skład: Tomek Różycki – voc; Mirek Gil – g; Przemek Zawadzki – bg; Jacek Korzeniowski – kbds; Wojtek Szadkowski – dr
Wydawca: Metalmind

Tracklista:
1. Jeszcze jeden dzień /4:10/
2. Ja i ty /3:20/
3. Kołysanka /4:30/
4. Baśnie /10:00/
5. Dalej, dalej /7:00/
6. Stare ścieżki /6:45/
7. Fragmenty /4:28/
8. Rozmowa /4:45/
Bonus tracks:
9. Ja i ty live 1991 /video/
10. Baśnie live 1995 /video/
11. Kołysanka live from Holland 1995 /video/

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s