Recenzja Coma „Bez tytułu” /2011/


coma_czerwony-coverŚwietne piosenki z ogromnym potencjałem koncertowym.

Coma wraca. Tym razem na czerwono. Album nie ma tytułu, a jego interpretację zespół pozostawia słuchaczom. Spójrzmy więc, co nam przygotował. 12 utworów i 55 minut muzyki, tak eklektycznej, jakiej jeszcze w swojej dyskografii nie miał.

Muzyczne spektrum „Czerwonej” płyty rozciąga się bardzo szeroko. Od gitarowego, singlowego „Na pół”, przez osadzone w klimacie Rage Against The Machine „Białe Krowy” i „La Mala Education”, po rozbudowane, rockowe „0Rh+” oraz balladowe „Los Cebula i Krokodyle Łzy”. Wydając swoją czwartą studyjną płytę /nie licząc „Excess”/ Coma nie zatrzymała się w miejscu. Mam jednak wrażenie, że zamiast kroku naprzód, zrobiła skok w bok. Ci, którzy polubili Łodzian za „Leszka Żukowskiego”, „Spadam”, czy „Cisza i ogień” mogą być w pierwszej chwili zdziwieni.

Ale taka właśnie jest Coma. Czy nie polubiliśmy ich za bezkompromisowość i nieprzewidywalność, za fakt, że nigdy nie starali się dopasować do powszechnie obowiązujących mód i trendów? Czy taka drapieżna „Angela” to nie jest dobrze znany nam zespół A.D. 2011? A prześmiewcze „Gwiazdozbiory” ze swoim aktualnym w dobie telewizyjnych talent show tekstem? Przecież to charakterystyczny dla Comy rockowy numer z tekstem potwierdzającym umiejętność obserwacji otaczającego świata i celnej puenty. Podobnie ma się sprawa z pięknie rozwijającym się „Jutro” i najdłuższym na płycie „Rudy”. Zachwycająco prezentuje się „W chorym sadzie” z balladowym wstępem przechodzącym w gitarowy zgiełk. „Czerwony” album przynosi jeszcze połamany, rytmiczny „Woda leży pod powierzchnią”, ostrą „Deszczową piosenkę” i mój ulubiony w tym zestawie „Los Cebula i Krokodyle Łzy”.

Przyznaję, „Czerwona” płyta nie wpada w ucho tak łatwo jak „Pierwsze wyjście z mroku” i nie ma tak koncepcyjnej formy jak „Hipertrofia”. Nie ma sampli i nakładek, ale to wciąż zbiór kilkunastu świetnych piosenek z ciekawymi tekstami. Skomponowanych i zagranych na najwyższym poziomie, z ogromnym potencjałem koncertowym. Jeśli dacie jej czas dojrzeć, na pewno dostarczy wam wielu interesujących muzycznych doznań i „kropla do kropli /…/ chętnie utoczycie sobie krwi”.

Rockella

Ocena: 9/10 

Coma „Bez tytułu” /2011/
Skład: Piotr Rogucki – voc, Marcin Kobza – g, Dominik Witczak – g, Rafał Matuszak – bg, Adam Marszałkowski – dr
Wydawca: Mystic

Tracklista:
1. Białe krowy
2. Na pół /2:22/
3. La mala educacion /3:02/
4. Angela /4:21/
5. Deszczowa piosenka /3:18/
6. Gwiazdozbiory /3:55/
7. 0Rh+ /7:23/
8. W chorym sadzie /5:11/
9. Woda leży pod powierzchnią /3:19/
10. Rudy /6:58/
11. Los cebula i krokodyle łzy /5:13/
12. Jutro /5:11/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s