Recenzja Coma „Pierwsze wyjście z mroku” /2004/


coma_pierwsze-coverDokładnie pamiętam, kiedy Coma po raz pierwszy wyszła z mroku. Usłyszałem „Spadam”, kupiłem płytę i… to był szok, powiew świeżości i wielkie pozytywne zaskoczenie. Polski zespół grający nowocześnie, nie kopiujący nikogo, grający ostro, bezkompromisowo, śpiewający oryginalne teksty.

Część piosenek z debiutu Comy z 2004 roku zyskała już status utworów niemal kultowych. Tak jest choćby z „Leszkiem Żukowskim”, ponad 8-minutową kompozycją, która otwiera „Pierwsze wyjście z mroku”. Kiedy Rogucki śpiewa „niczego nie będzie żal”, myślę że jednak byłoby żal, gdyby się wtedy nie pojawili. Podobnie miano kultowego utworu ma „Spadam”. Łagodnie płynąca rockowa ballada, której wyjątkowość zapewnia świetny, niemal poetycki tekst. A skoro już jesteśmy przy balladach… Znakomite „Spadam” przebija swą wymową „Sto tysięcy jednakowych miast”. Ta miłosna piosenka, w której emocje zderzone zostały z poczuciem wyobcowania i samotności, ma, mimo swej prostoty, ogromną moc. Prostota to zresztą największy atut tej kompozycji – melodia daje mnóstwo miejsca na popis wokalny Roguckiego z kolejnym świetnym tekstem tak łatwo trafiającym do słuchaczy. „Sto tysięcy jednakowych miast” ma ponadto swoją specjalną oprawę na koncertach. Kto był, ten widział nieprzebrane tłumy osób zaprzestających tańców, zasiadających na podłodze i słuchających w skupieniu tego, co Rogucki ma do przekazania. Magiczny, obowiązkowy moment każdej sztuki.

„Pierwsze wyjście z mroku” nie ma właściwie żadnych słabych fragmentów. Duszny „Sierpień”, pokazuje, że można zagrać ostro, gitarowo, a jednocześnie niebanalnie zaśpiewać o letnich miłosnych uniesieniach. „Chaos kontrolowany” udowadnia, że Coma wie, jak powinna brzmieć funkująca gitara. „Pasażer” i „Ocalenie” to z kolei dowody, że można poetycko opowiadać o ważnych sprawach w rockowej konwencji. Ostre „Czas globalnej niepogody” i „Nie wierze skurwysynom” definiują, rozwijany na kolejnych albumach, charakterystyczny styl Comy, na który składają się grane z pazurem gitarowe riffy i mocny śpiew Roguckego oraz bezkompromisowe teksty. Utwór tytułowy to jeszcze jedna ciekawa opowieść o sile człowieka i upadku autorytetów /”Anioły śmierdzą potem, żrą kiełbasę, Mają w dupie żywych … Ocaleję mimo to”/ na tle ściany rockowych gitar i ciekawej pracy sekcji. Ostatnie na płycie „Zbyszek” i „Skaczemy”, to pierwszy z kilku utworów w dyskografii zespołu, które pokazują, że Coma ma dystans do siebie, do swojej twórczości, do otaczających nas spraw i problemów.

Może właśnie na tym dystansie i poczuciu humoru polega wielkość Comy? Rogucki, Witczak, Kobza, Stasiak i Matuszak pokazują oczywiście, że są świetnymi muzykami, ale dopiero połączenie ciekawej muzyki z bezkompromisowymi, trafiającymi w sedno tekstami, bez mizdrzenia się, podlizywania gustom zapewniły im uwielbienie fanów na naprawdę masową skalę. A nie należy zapominać, że było to zaledwie „Pierwsze wyjście z mroku”, a najlepsze płyty miały dopiero nadejść.

Editor

Ocena: 8/10

Coma „Pierwsze wyjście z mroku” /2004/
Skład: Rafał Matuszak – bg, Dominik Witczak – g, synth, Marcin Kobza – g, Tomasz Stasiak – dr, Piotr Rogucki – voc
Wydawca: BMG

Tracklista:
1. Leszek Żukowski /8:15/
2. Sierpień /5:50/
3. Chaos kontrolowany /4:31/
4. Pierwsze wyjście z mroku /5:54/
5. Pasażer /5:10/
6. Ocalenie 5:25/
7. Spadam /4:57/
8. Czas globalnej niepogody /4:12/
9. Nie wierzę skurwysynom /5:57/
10. 100 tysięcy jednakowych miast /6:43/
11. Zbyszek /5:24/
12. Skaczemy /utwór ukryty/ /3:04/

Reklamy

One thought on “Recenzja Coma „Pierwsze wyjście z mroku” /2004/

  1. Zajęło mi 12 lat żeby po raz pierwszy przesłuchać tą płytę. Co ja robiłem ostatnie 12 lat ????? To jest wspaniałe 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s