Recenzja Lunatic Soul „Impressions” /2011/


lunatic_soul_impressions

Album powinien zachwycić zachwyconych i przekonać nieprzekonanych.

Trzecia płyta projektu Lunatic Soul ukazuje się jako uzupełnienie wydanych wcześniej albumów „Czarnego” i „Białego”. Mariusz powiedział niedawno w wywiadzie udzielonym naszemu serwisowi, że ten rok to dla niego rok takich zamkniętych kół. Z Riverside „Memories In My Head”, a z Lunatic Soul „Impressions”. I tak należałoby tę płytę potraktować. Osiem kolejno ponumerowanych impresji muzycznych podsumowujących pewien etap działalności. Właśnie muzycznych, instrumentalnych, bo poza wokalizami, pełniącymi bardziej rolę kolejnego instrumentu, tekstów na tej płycie nie ma.

Cieszę się, i nie jest to chyba przypadek, że „Impressions” ukazuje się jesienią. Muzyka zawarta na tym albumie, do jesieni pasuje znakomicie. Jest melancholijna, wzruszająca, zmuszająca do zastanowienia, po prostu taka, do jakiej Mariusz Duda nas przyzwyczaił. Trochę mamy tu etnicznych dźwięków i elektroniki, trochę nastrojów znanych z płyt duetu Lisa Gerrard – Brendan Perry, a trochę post-rockowych brzmień z akustyczną gitarą z przodu i mocno zaznaczoną linią basu. Gdzieniegdzie wkrada się Clannad, tu i ówdzie wysokie dźwięki klawiszy przywodzą na myśl muzykę filmową lub kontemplacyjną.

Ale przede wszystkim – teraz po dwóch poprzednich albumach studyjnych staje się to jasne – dużo w tej muzyce samego Lunatic Soul. Podobne instrumentarium, charakterystyczny sposób budowania emocji i nastrojów. Już sama okładka – tym razem stworzył ją Travis Smith – zwiastuje dopełnienie czarnej „Jedynki” i białej „Dwójki”. Teraz jesteśmy gdzieś pośrodku. Szare, nieostre tło i dobrze znany „zawijas”, który rozpływa się, rozmazuje. Mimo to, autor próbuje go uchwycić i oddać jego ulotność, jak czynili to impresjoniści w drugiej połowie XIX wieku. Ulotność, zwiewność to również dobre określenie dla tej muzyki.

Uzupełnieniem ośmiu impresji są dwa remiksy – pochodzący z „Białego” „Gravestone Hill” oraz „Summerland”, który pierwotnie ukazał się na „Czarnym” Lunatic Soul. Oba powstały przy udziale Magdy i Roberta Srzednickich, właścicieli Studia Serakos, gdzie materiał został nagrany i zmasterowany. Oba są również ciekawym uzupełnieniem „Impressions”, a przy tym jedyną okazją do posłuchania śpiewu Mariusza Dudy, którego – swoją drogą – trochę brakuje. Taka jednak, instrumentalna, była koncepcja tego albumu, który moim zdaniem powinien ponownie zachwycić zachwyconych twórczością Lunatic Soul i przekonać nieprzekonanych.

Rockella

Ocena: 9/10

Lunatic Soul „Impressions” /2011/
Skład: Mariusz Duda, Maciej Szelenbaum
Wydawca: Kscope

Tracklista:
1. Impression I /5:29/
2. Impression II /4:04/
3. Impression III /7:03/
4. Impression IV /3:57/
5. Impression V /5:02/
6. Impression VI /7:33/
7. Impression VII /3:13/
8. Impression VIII /4:24/
9. Gravestone Hill /remix/ /3:51/
10. Summerland /remix/ /4:26/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s