Recenzja Orbita Wiru „My Maszyny” (2013)


orbita_mymaszyny„My Maszyny” to już trzecia płyta Orbity Wiru. Zespół kontynuuje na niej swoją drogę mocnego, rockowego grania, z domieszką metalowej agresji z jednej strony i akustycznych gitar z drugiej. Orbita Wiru to, co prawda, tylko trzyosobowy skład, ale generujący tak potężną dawkę energii, że jeśli lubicie, aby głośniki waszych odtwarzaczy zostały wprowadzone w bardzo przyjemne wibracje, album „My Maszyny” nadaje się do tego idealnie.

Płyta zaczyna się dość spokojnym, instrumentalnym intro („Introduktor”), które płynnie przechodzi w tytułowy utwór „My Maszyny”, zwracający uwagę bezpośrednim tekstem w rytmicznej, rockowej oprawie. Bardzo udany początek płyty. Takich rasowych rockowych numerów jest tu zresztą dużo więcej, bo mamy i – moje ulubione na płycie – „Wyznanie” z jednostajnym pulsem i ciekawym tekstem, i „Puzzle” z kolejnym dobrym tekstem i ciekawą linią wokalu, i „Moją akustyczną furię”, w której mocna perkusja została przekornie zestawiona z akustyczną gitarą. Potężnie, przekonująco rockowo brzmi także „Siesta”. Wstawki na dęciakach – klasa, a cały numer pięknie pulsuje i już sobie wyobrażam jak świetnie będzie się sprawdzał na koncertach. Podobnie zresztą jak akustyczny „Piekłoraj”. Świetna melodia, łatwy do powtórzenia tekst w refrenie i otrzymujemy prawdziwy koncertowy kiler. Kolejny znakomity fragment płyty. Prawdziwą ozdobą albumu „My Maszyny” jest również cover Maanamu „Paranoja”. Inna, ostrzejsza niż oryginał, ale absolutnie na miarę i pierwotnego wykonania, i swoich czasów wersja. Perfekcyjnie również kończy się ta płyta. Agresywna, motoryczna „Azja” nie pozostawia złudzeń, że Orbita Wiru to trio, które wie jak trafić do rockowego słuchacza udanym połączeniem ostrych gitar i bezkompromisowych tekstów.

Z nowej płyty Orbity Wiru powinni być zadowoleni wszyscy dotychczasowi słuchacze zespołu, ale również fani Luxtorpedy, Illusion czy Lipali, lub po prostu zwolennicy mocnych rockowych brzmień i dobrych, ciekawie zaśpiewanych po polsku tekstów. Wszyscy, którzy sięgną po nową płytę Orbity Wiru powinni również docenić ładne wydanie ze starannie przygotowaną książeczką i sympatycznym gadżetem wewnątrz pudełka.
Podobno płyt nie kupuje już nikt, śpiewa Orbita Wiru w jednym z utworów. Mam nadzieję, że te przypuszczenia są mocno przesadzone.

Editor

Ocena: 6/10

Orbita Wiru „My Maszyny” (2013)
Skład: Tomasz Serwatko – g, voc, Jacek Wiśniewski – bg, Maciej Walencik – dr
Wydawca: Serwat Art Factory

Tracklista:
1. „Introduktor” /0:57/
2. „My Maszyny” /3:30/
3. „Paranoja” /4:06/
4. „D.N.A.” /3:14/
5. „Piekłoraj” /3:50/
6. „100 lat” /3:28/
7. „Wyznanie” /4:40/
8. „Puzzle” /4:05/
9. „Strugi” /4:40/
10. „Moja akustyczna furia” /4:18/
11. „Siesta” /3:48/
12. „Widzę was” /3:35/
13. „Azja” /3:11/

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s