Recenzja Doogie White And La Paz “The Dark And The Light” (2013)


Doogie White&La Paz - The Dark and The LightRok 2013 będzie wyjątkową datą dla hard rocka z co najmniej trzech powodów. Pierwszy z nich to nowa płyta Deep Purple. Drugi to nowa płyta Black Sabbath. Trzeci to nowy krążek La Paz. Doogie White z kolegami idą za ciosem po świetnie brzmiącej i ciepło przyjętej płycie „Granite” z ubiegłego roku. Nowy album – „The Dark And The Light” – przynosi 12 nowych utworów, które potwierdzają klasę muzyków i sprawiają, że w mojej prywatnej klasyfikacji znajdują się tylko odrobinę niżej niż „Now What?!” Deep Purple i mimo nadchodzącego wydawnictwa Black Sabbath, cały czas mają szansę znaleźć się na tegorocznym hard rockowym podium.

Ta płyta – o czym wspominał Doogie White – była dla zespołu dużo trudniejsza niż debiut. Wymagała bowiem, w odróżnieniu od poprzedniczki, na której znalazły się utwory z wczesnego etapu działalności, nowych pomysłów, nowych kompozycji. Wydaje się jednak, że zespół sobie poradził i całkiem zgrabnie z tego problemu wybrnął.

Przekonuje o tym już otwierający album „Little Black Book of Songs”. Ognista kompozycja perfekcyjnie spełnia rolę openera i przypomina o rodowodzie zespołu.  Złudzeń odnośnie stylu La Paz nie pozostawia również singlowy „Don’t Drink With The Devil” z masywnym basowym wstępem. W kolejnym energetycznym utworze „Old Habits Die Hard” wyraźniej odzywają się rasowo brzmiące klawisze. Uwagę zwraca również „The Good Old Days” poruszający się w stylistyce melodyjnego rocka z… Rainbow na czele, po którym następuje urzekający, choć zaledwie minutowy przerywnik w całości zagrany na klawiszach. W „Lonely Are The Brave” robi się balladowo, jednak w stylu który przywodzi na myśl najlepsze rockowe patenty. I tak jak znakomicie się ta płyta zaczyna, tak również pięknie się kończy. Najpierw mamy prawie 7-minutowy, oparty na ciężkim gitarowym riffie w stylu Black Sabbath „Man Of War”, a na finał przywodzący na myśl kompozycje Fisha czy Pendragonu niby ludowy, instrumentalny „The Fallen”.

Na nowej płycie La Paz mamy również sympatyczny polski akcent. Za projekt i graficzną oprawę płyty – a dodajmy, że oryginalną, elegancką i bardzo stylową – odpowiadają Oliwia Piotrowska-Wieczorek i Jarosław Wieczorek.

Jak widać Doogie White nie zwalnia tempa, a jego fantastyczna dyspozycja udziela się również kolegom. Zespół ma teraz swoje przysłowiowe 5 minut, na które bardzo długo czekał, a dzięki temu my, słuchacze, zostaliśmy zaledwie po roku od debiutu nagrodzeni bardzo udanym wydawnictwem zawierającym ponad 5o minut hard rocka najwyższej próby.

Editor

Ocena: 8/10

Doogie White And La Paz “The Dark And The Light” (2013)
Skład: Doogie White – voc, Chic McSherry – g, Alex Carmichael – bg, Andy Mason – kbds i Paul McManus – dr
Wydawca: Metal Mind Productions

Tracklista:
1. Little Black Book Of Songs
2. Don’t Drink With The Devil
3. Old Habits Die Hard
4. Burlesque
5. The Good Old Days
6. De la Luz
7. Devil in Disguise
8. Lonely Are The Brave
9. Shadow Of Romance
10. Sweet Little Mistreated
11. Men of War
12. The Fallen

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s