Recenzja serialu „Broadchurch” (2013)


broadchurch-posterBrytyjczycy są potęgą w kategorii kryminalnych mini seriali. Jako przykład niech posłuży znakomity „The Fall” ze świetną rolą Gillian Anderson. A podobnie wysoki poziom trzyma również „Broadchurch”.

Akcja tego ośmioodcinkowego serialu dzieje się w malutkiej i cichej nadmorskiej miejscowości. Jednak czar angielskiej prowincji pryska, kiedy na plaży zostają odnalezione zwłoki jedenastoletniego chłopca. Sprawę morderstwa prowadzi dwójka policjantów – nowy nabytek miejscowego komisariatu – w tej roli znany z serialu „Szpiedzy w Warszawie” David Tennant – oraz zasłużona policjantka (Olivia Colman), która uważa, że ta sprawa właśnie jej powinna przypaść w udziale.

I nagle, niepostrzeżenie, jak łagodny przypływ, zaczynają przedostawać się na światło dzienne ciemne sprawy mieszkańców. Morderstwo, które zadziałało jak katalizator na tę małą zamkniętą społeczność, uaktywniło wszystkie nieporozumienia, skrywane żale i tajemnice. I być może to właśnie jest największa zaleta serialu „Broadchurch”. Obserwacja hermetycznej grupy ludzi, która postawiona w tragicznej sytuacji, zaczyna reagować bez zahamowań. Wszyscy stają się podejrzanymi i dopiero na tym tle rozgrywa się rzetelna detektywistyczna robota.

I znów okazuje się, że dobra produkcja może się obejść bez gwiazdorskiej obsady, niesamowitych efektów specjalnych i gigantycznej promocji. Wystarczy „zaledwie” dobry scenariusz i wpisujący się w role aktorzy, którzy mistrzowsko realizują założenia scenariusza. Zdecydowanie polecam.

Atriz

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s