Recenzja serialu „Cult” (2013)


cult_posterSerial „Cult” zapowiadał się bardzo interesująco. Ciekawa, wielopoziomowa historia, połączenie kryminalnej intrygi z horrorem i kilka, może nie gwiazd, ale co najmniej rozpoznawalnych twarzy w obsadzie.

W głównym wątku serialu, dziennikarz Jeff Sefton (Matthew Davis znany z „Pamiętników Wampirów”) poszukuje brata Nate’a (James Pizzinato), który odkrył tajemnicze powiązania telewizyjnego show „Cult” z grupą skrajnie oddanych fanów zwanych Prawdziwymi Wyznawcami i pewną nierozwiązaną zagadką z przeszłości. Pomaga mu researcherka show Skye Yarrow (Jessica Lucas), której ojciec zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach wiele lat temu. I wszystko byłoby dobrze, gdyby ciekawie zarysowana w pierwszym odcinku intryga rozwijała się w równie interesujący sposób. Niestety bardzo szybko natrafiamy na nieścisłości i potężne zagmatwanie historii. Równolegle tocząca się akcja telewizyjnego show, mająca być wskazówką dla prowadzącego poszukiwania głównego bohatera, raz jest wręcz video instrukcją postępowania, raz nie ma z nią nic wspólnego. Odwołania do historii z przeszłości, badań nad ludzkim umysłem i potęgą telewizji stanowiące dodatkowe wątki serialu komplikują tylko fabułę nie przynosząc nawet w finale rozwiązania głównej zagadki, która notabene na zawsze pozostanie bez rozwiązania, ponieważ producenci zrezygnowali z prac nad dalszym ciągiem serialu.

O dziwo, o czym wspomniałam już we wstępie, nawet znane twarze nie są w stanie uratować serialu „Cult”. Pojawiający się w roli charyzmatycznego przywódcy sekty Billiego Grimma Robert Knepper jest cieniem samego siebie z roli T-Baga w „Skazanym na śmierć”. Kolejny niewykorzystany potencjał to Eric Lange. Jego role dramatyczne („The Bridge: Na granicy”) jak i komediowe („Victoria znaczy zwycięstwo”) potrafią zwracać uwagę. Niestety nie ma to miejsca w „Cult”. Podobnie jest z postacią detektyw Rosalind Sakelik. Wcielająca się w rolę policjantki Aisha Hinds („Czysta krew”, „Under the Dome”) jest tak niebezpieczna, a jej postać tak skomplikowana, że aż ociera się o śmieszność.

Misternie budowane napięcie przynosi w finałowych scenach więcej zagadek niż odpowiedzi na wcześniej już postawione pytania. Ostatecznie, wszystkie te scenariuszowe mielizny i aktorskie niedociągnięcia powodują, że serial „Cult”, kultowym nie stanie się na pewno.

Atriz

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s