Recenzja Thesis „Z Dnia Na Dzień Na Gorsze” /2014/


thesis-coverŚledzę dokonania zespołu Thesis niemal od początku jego działalności. Pamiętam album „Channel 1” z 2009 roku, pamiętam również dwie kolejne EP-ki. W międzyczasie, wielokrotnie docierały do mnie informacje o kolejnych koncertowych wojażach warszawskiej formacji. Kiedy składam te fakty w chronologiczną całość podczas odtwarzania najnowszej płyty „Z Dnia Na Dzień Na Gorsze”, widzę wyraźnie jak dobrze muzycy odrobili swoją pracę domową, wyciągnęli wnioski z dotychczasowych dokonań i bez oglądania się na przeszłość ruszyli ambitnie do przodu.

Najnowszy krążek Thesis jest bowiem lepszy od poprzednich w każdym aspekcie. Po pierwsze wokal. Łukasza Krajewskiego zastąpił Kacper Gugała, który zaśpiewał we wszystkich kompozycjach napisane przez siebie po polsku teksty. Thesis przestali się ukrywać za angielskimi tekstami i – poza jednym wyjątkiem – z sukcesem zmierzyli się z językiem ojczystym.

Po drugie, na nowej płycie muzycy wyraźnie porzucili oczywistą fascynację post rockowym nurtem i odważniej ruszyli własną muzyczną ścieżką. I oby tak dalej, bo nie ma nic lepszego niż własny, unikalny styl. Muzyka stała się lżejsza, bardziej przestrzenna, niepozbawiona pięknych melodii. Takie podejście od razu zaowocowało stworzeniem niemal przebojowego „Ze szkła”, do którego zarejestrowane zostało udane video.

Wśród pozostałych utworów zdecydowanie wyróżnia się najdłuższy, trwający ponad piętnaście minut, „Dziesięć kłamstw”. Nie jest sztuką zarejestrować długi utwór. Sztuką jest natomiast zarejestrować kilkunastominutową kompozycję, po której wysłuchaniu słuchacz czuje niedosyt. I tak jest w tym przypadku. Podobnie ponad dziesięciominutowy otwierający płytę „Jedno słowo”. Dobry tekst plus udana muzyczna kompozycja i mamy piosenkę, która świetnie sprawdza się jako utwór otwierający nową płytę i zarazem nowy etap w działalności Thesis. Notabene jest to jedyny utwór tkwiący tak mocno w przeszłości zespołu. Z jednej strony ostro wyznaczająca rytm gitara spotyka się z ciekawą melodią i śpiewanym po polsku tekstem. Łącznik pomiędzy starymi i nowymi czasami prowadzi nas do tytułowego „Z Dnia Na Dzień Na Gorsze”. To najsłabsza pozycja w zestawie. Tekst ocierający się o banał i frazesy w stylu „sprzedam duszę w dobrym stanie, mało używana” opakowane zostały w agresywną i krzykliwą kompozycję. Moje słowa zdaje się potwierdzać równie mocny w wyrazie, finałowy utwór albumu „Z Dnia Na Dzień Na Gorsze”, a zarazem moja ulubiona kompozycja z tej płyty, zatytułowana „Dzisiaj”. Jest to bowiem połączeniem zarówno siły, jak i delikatności muzyki z dosadnością i jednocześnie liryczną stroną tekstów w idealnych proporcjach. Oczyma wyobraźni widzę, jak świetnie ten utwór powinien się sprawdzać na koncertach. Basowe solo w drugiej części utworu – majstersztyk!

Udane zmiany personalne, muzyczne i tekstowe dokonane przez kapelę uzupełnia bardzo udana oprawa graficzna płyty autorstwa Piotra Fałkowskiego.

Do tej pory zespół Thesis miał we mnie słuchacza. Od płyty „Z Dnia Na Dzień Na Gorsze” ma we mnie swojego zdecydowanego zwolennika.

Editor

Ocena: 8/10

Thesis „Z Dnia Na Dzień Na Gorsze”
Skład: Kacper Gugała – wokal, Jerzy Rajkow-Krzywicki – gitary, Jan Kaliszewski – bas, Paweł Stanikowski – perkusja, Mariusz Stelągowski – wizualizacje; gościnnie: Tadeusz Cieślak – saksofon.
Wydawca: Thesis

Lista utworów:
1. Jedno Słowo (10:28)
2. Z Dnia Na Dzień Na Gorsze (07:00)
3. Ze Szkła (06:15)
4. Dziesięć Kłamstw (15:29)
5. Dzisiaj (07:11)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s